Cholerne geny

Sol w całej krasie

Ostatnie noce były niewesołe bo i Kasia i Sol budziły się w zasadzie non stop i jak budziła się jedna, to budziła i drugą. W związku z tym nikt nie śpi i wszyscy chodzimy podminowani.

Kasia ma wytłumacznie. Ostatnio przesypiała całe dnie i w nocy jej się nie chce. 🙂 Pediatra jednak nam powiedział, żebyśmy poczekali aż skończy 2 tygodnie z wprowadzaniem jakiejś rutyny. Dwa tygodnie mijają dziś, od jutra będę ją budzić za dnia, zobaczymy czy to coś pomoże. Za to Sol, od paru dni, budzi się w nocy z płaczem i drapie intensywnie po plecach. Albo prosi, żeby ją drapać i budzi się w momencie gdy przestajemy. Wysypkę ma też niefajną, też z przodu ciała. Czekaliśmy trochę co z tym fantem zrobić, bo przy tym gorącu i wilgotności powietrza 94% to nic dziwnego, że skóra sie podrażnia, a zwłaszcza u dziecka, no ale skoro jej to już zaczęło przeszkadzać, to trzeba było coś z tym fantem zrobić. Na dodatek, wysypka zaczęła też wychodzić Kasi…

Koleżanka poleciła dermatologa i poszliśmy wczoraj.okazało się, że moje córy, skórę to niestety po mnie odziedziczyły i zdiagnozowano „atopowe zapalenie skóry”. Przepisano specjalne mydło, krem do ciała, pomady dwie na trzy tygodnie i krople dla Sol. Kasia może z tego używać mydło i krem. Pani doktor zaleciła też ubrania tylko z materiałów naturalnych (!), mycie bez gąbek i innych takich, pranie w specjalnym mydle do prania ręcznego bez zmiękczania i przebąknęła też coś o pieluszkach wielorazowych. W mordę jeża, że tak powiem. Zakupiliśmy wczoraj wszystkie specyfiki, z ubraniami też większego problemu być nie powinno, ale prania ręcznego tej ilości ubrań co Sol codziennie używa, i poźniej też Kasia, to ja sobie fizycznie nie wyobrażam. Sol do żłobka ma mieć naszykowane trzy komplety na zmianę, oprócz tego w czym wychodzi z domu… Po naradach z Luisem stanęło na tym, że wracamy do prania ubrań Sol w pralce osobno i w specjalnym płynie, i bez zmiękczania. Kasi rzeczy na razie piorę ręcznie, poźniej dołożymy do ubranek Sol.

No i kwestia pieluszek wielorazowych. Ja rozumiem, że chodzenie z plastikiem na pupsku przy tej pogodzie, to wątpliwa przyjemność, ale to też trzeba prać, no i tanie nie są. Nigdy nie byłam zainteresowana, przecież jednorazówki to taka wygoda, no i ekologiczne też tak super nie są jak podliczyć te prania, proszki, prąd, itd. Kwestia skórna Sol sprawiła jednak, że zaczęłam czytać opinie i jakby ktoś był zainteresowany to o tym jakie są rodzaje pieluszek wielorazowych przeczyta tutaj i tutaj, a na tej stronie jest test dostępnych pieluszek. Zwariować można, nie wiedziałam, że to temat rzeka. Ale ładne są trzeba przyznać:

pieluszki-wielorazowek-roznice

close-pieluszki-569x213

Niestety wychodzi na to, że zainwestować trzeba nie tylko w pieluszki (podobno 15! wystarczy na cały okres pieluchowania), ale też ekstra wkłady i worki na przechowywanie brudnej pieluchy na spacerze. Teoretycznie na dłuższą metę wychodzi dużo taniej, niż kupowanie 60  pieluszek wielorazowych co tydzień, ale Sol w październiku ma zacząć w żłobku trening odpieluszkowania, więc niby jest już na wylocie. Zastanawiam się nad kupnem dwoch i zakładaniem jej na noc tylko i ewentualnie w weekend i mam nadzieję, że Kasia będzie mieć mniej problemów.

To tyle z dzisiejszej relacji. Wczoraj był u nas świętowany Dzień Niepodległości, ale oczywiście myśmy już probowali zasnąć, gdy sztuczne ognie puszczali. 🙂

Sol dzisiaj miała spokojniejszą noc, widać, że kremy i lekarstwa pomagają. Miejmy nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej.

I parę zdjęć dziewczynek:

Kasia w dzień:

Kasia w dzień :)

Na razie ma niebieskie oczka:

śliczne niebieskie oczka, na razie...

Kasia z dziadkiem Toño:

Kasia z dziadkiem

Kasia w chuście. Zwróćcie uwagę, na dwa wiatraki włączone oprócz wiatraka na suficie… Klimy na razie nie włączamy, bo w trakcie mojej ciąży trochę nadużyliśmy i ąż boję się rachunku 😉

Kasia w chuście II Kasia w chuście

I Sol w pełnej okazałości:

Sol w całej krasie

Advertisements

One thought on “Cholerne geny

  1. Kochana Oluniu współczuje Ci bardzo bo wiem jak cieżko sie chowa dzieci z zapalenie atomowym a dodać do tego klimat w jakim mieszkacie to ” kaplica” ! Małe słodziaki są cudowne i widać jak sie zmieniają z dnia na dzien , może mała Kasia odziedziczy niebieskie oczka po babci ( byłoby wspaniałe ) . Całuje Was mocno i gorąco !!! 😘😘😘😘🌞🌞🌞🌞

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s