Powoli koniec urlopu macierzyńskiego…

Tak, choć może się to wydawać okrutne, po 42 dniach od porodu wracamy do pracy… Za mało? Na pewno, ale na pocieszenie darmowy żłobek. Wolę to rozwiązanie od polskiego, gdzie moje koleżanki po skończonym urlopie stają przed dylematem „i co teraz?”. I kończy się na tym, że aby nie wypaść z obiegu, wracają do pracy i zarabiają ma nianię lub prywatne przedszkole, bo sie nie załapały na państwowe. 

Załatwiam więc w te dni ostatnie rzeczy niezbędne do żłobka:

  1. Certfikowana kopia aktu urodzenia
  2. Zdjęcia 
  3. Karta od pracodawcy z godzinami pracy i wakacjami
  4. Etykiety samoprzylepne na butelki z moim mlekiem
  5. Torba termoizolacyjna na powyższe butelki
  6. Stała książeczka zdrowia Kasi
  7. I parę innych dokumentów moich

Punkty 1,2 i 4 już zrealizowałam, karta od pracodawcy powinna być po południu, torbę kupimy w piątek przy okazji zakupów tygodniowych, a jutro pojadę do przychodni sprawdzić czy już im przyszły książeczki zdrowia. Potem już tylko będę musiała zrobić kopie wszystkiego i w czwartek idę do żłobka. Z tego co pamiętam po Sol, to dadzą mi papier do wypełnienia przez lekarza w przychodni, że dziecko jest zdrowe i może iść do żłobka. 🙂 I w poniedziałek rozpoczniemy trzydniową adaptację, a w czwarte pójdę do pracy a Kasia zostanie już sama w żłobku…

No to jeszcze parę zdjęć aktualnych:

   
  

    
 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s