British-American School dla Sol

No i zmiany znowu. Ja to się już chyba powinnam przyzwyczaić, że constans w moim życiu już nie istnieje. Tym razem wpis o Sol dłuższy i o planowanej zmianie żłobka na oddział przed-przedszkolny czy jak to sie tam zwie. Ale po kolei.

System edukacyjny w Meksyku wygląda tak:

  1. Żłobek (od 43 dnia życia do 4 lat)

  2. Kinder – Przedszkole (od 3/4 lat do 5)

  3. Primaria – Podstawówka (od 6 do 12 lat)

  4. Secundaria – Gimnazjum (od 12 lat do 15)
  5. Preparatoria – Liceum (od 15 do 17/18 lat)

Ale skupmy się na żłobku teraz, bo to przedział wiekowy Sol.

Od 43 dnia życia można dziecko zapisać do żlobka, w którym może ono pozostać do 4 roku życia. Żłobki są darmowe i z darmowym jedzeniem (mlekiem też, jak ktoś nie odciąga i nie przynosi swojego). Żłobek dniowy otwarty jest od 7 rano do 17 po południu, a nocny od 19 do 7 rano, od poniedziałku do soboty. Żłobek dzieli się na następujące podgrupy:

 Lactante (osesek, dziecko, które porzebuje mleko mamy) A od 43dż do 6mż i 29 dni  Lactante B od 7mż do 12mż i 29 dni  Lactante C od 13mż do 18 mż i  29 días  Maternal A od 19mż do 24 mż i  29 dni Maternal B1 od25mż do 30 mż i  29 dni  Maternal B2 od 31mż do 36 mż i  29 dni  Maternal C1 od 37mż do 42 mż i  29 dni  Maternal C2 od 43mż do 48 mż

Istnieją też placówki prywatne, płatne, na różnym poziomie. Od tych najtańszych, dla ludzi, którzy nie mają ubezpieczenia, ale i nie zarabiaja kokosów i drozsze dla tych, którzy chcą dziecku dać więcej niż oferuje program rządowy. Problem w prywatnych droższych placówkach jest taki, że zazwyczaj w rodzinach, które maja pieniądze, żeby za nie zapłacić, kobieta nie pracuje, więc oferta godzinowa jest mocno zredukowana. Zazwyczaj od 9 do 14.

Sol chodzi obecnie do grupy Maternal A, ma teraz 22 miesiące. Zmiana grupy nie była dla niej łatwa bo zbiegła się z jej alergią, której przez czas dłuższy nie mogliśmy zlokalizować przyczyny i z narodzinami Kasi (O alergiach Sol można przeczytać tu i tu). Płakała przez dwa tygodnie, przez miesiąc było to inne dziecko, nie tak uśmiechnięte i szczęśliwe jak zazwyczaj. W końcu wszystko się unormowało i Sol zaczęła się znowu uśmiechać i chętnie chodzić do żłobka.

Jednocześnie, my przestaliśmy być ze żłobka tak zadowoleni jak wcześniej. Opiekunki, które ma teraz mają zdecydowanie mniejsze „powołanie” niż opiekunki w poprzednich grupach; dzwoniono do nas z każdym stanem podgorączkowym, który spowodowany był alergią, mimo iż wiedzieli, że to nie choroba. Nie było tygodnia, gdy ja nie zwalniałam się z pracy, albo nie miałam Sol w biurze i nie spędzałam całych popołudni w ośrodku. Dodatkowo, jednego dnia Sol przyniosła rysunek ns papierze z odzysku, a z tyłu znajdowały się dane dzieci ze żlobka, z adresami domowymi, pracy, telefonami, godzinami pracy, itd. I parę innych sytuacji, których aż nie chce mi się tutaj powtarzać. W każdym bądź razie podjęliśmy decyzję o przeniesieniu Sol do naszej szkoły. Budynek przedszkola i podstawówki jest jakieś 5 minut drogi autem od nas, więc odległość akurat nie jest problemem. Były jednak inne aspekty, które musieliśmy rozważyć na spokojnie.

Po pierwsze czy Sol jest gotowa. Oddział przed-przedszkolny przyjmuje dzieci które w sierpniu kończą 25 lub więcej miesięcy. Tak więc grupa, do której dołaczy Sol, ma dzieci od 31 miesięcy (2.5 roku) do 42 miesięcy (3.5roku), odpowiednik Maternal B. Sol 2 lata skończy 1go lutego. Będzie więc najmłodsza, a pół roku różnicy to dużo na tym etapie. Od początku pwiedziano nam, że będzie musiała powtórzyć rok, żeby nie wysyłać ją do przedszkola w wieku 2.5 lat i nie mamy z tym najmniejszego problemu. Nie oczekuję, że moja córka zacznie się nagle rozwijać w tempie dzieci starszych, chcę tylko by zwracano na nią większą uwagę niż dzieje się to obecnie. I na pewno nie zaszkodzi jej większa stymulacja i przykład dzieci starszych. Po wakacjach będzie miała akurat 2.5 roku i będzie jedną z najstarszych w nowej grupie i na dodatek z doświadczeniem. 😉

Po drugie będzie jedyną dziewczynką, 6 chłopców i ona, ale to akurat zupełnie mi nie przeszkadza. Im dłużej odwleczemy etap różowych księżniczek i „oczouderzających” my little pony, tym lepiej. Poza tym, za rok będzie w nowej grupie i cała sytuacja się zmieni.

Po trzecie. Szkoła jest po angielsku z godzinami zajęć po francusku. Zajęcia po hiszpańsku zaczynają się dopiero w wieku 6 lat. Dzieci uczą sie czytać i pisać najpierw po angielsku. Sol już teraz ma 2 języki. Hiszpański jest obecnie dominujący. Po polsku rozumie wszystko, ale wszystkie nowe słowa, które wymawia, są hiszpańskie. Dwa nowe języki mnie nie martwią, wręcz się cieszę. Po prostu z dziecka dwujęzycznego przeistoczy się w wielojęzyczne i w tym okresie, będzie to dla niej łatwiejsze niż za parę lat. Obniży to też dominację języka hiszpańskiego. Jedynie tylko, ja będę musiała się pospieszyć i zacząć uczyć ją czytać najpierw po polsku, ale dlaczego, to już opiszę w kolejnym wpisie o dwujęzyczności (Pierwszy tutaj).

Po trzecie godziny. Zajęcia są od 9 do 14. My pracujemy od 7:30 do 15:15… Rozmawiając z dyrektorka odpowiedzialną za oddział przedszkolny doszliśmy do ugody. Rano, będziemy ją zostawiać ok 7:30 i zawsze się tam ktoś nią zajmie. Są asystentki nauczycielek od samego rana, sekretarki, etc. I zawsze jest parę dzieci w tej samej sytuacji, więc organizują im „zajęcia alternatywne”. Po południu, albo będzie na nasz czekać i o 3 przywiezie ją do nas autobus szkolny, albo przyjedzie ją odebrać Luis lub ja. Od lutego będziemy mieć zmianę planu lekcji i poproszę by któreś z nas zawsze miało wolną ostatnią i pierszą godzinę lekcyjną.

Po czwarte jedzenie. W żłobku teraźniejszym jedzenie jest za darmo, co mi zaoszczędza pieciądze i czas. Teraz będę musiała przygotowywać je sama. Zaleta, kontroluję w pełni co Sol je, co przy jej alergiach jest ważne i nie muszę sie zastanawiać, co akurat zjadła i dlaczego ją obsypało. W nowym żłobku, jest plan 5-tygodniowy i każde dziecko musi przynieść z domu to samo. W przypadku Sol będę musiała stosować zamienniki w wielu przypadkach, ale pewnie z czasem stanę sie w tym ekspertem.

Po piąte koszt.  Teraźniejszy żlobek jest darmowy.Szkoły prywatne są tutaj drogie delikatnie mówiac. cena za żlobek: wpisowe 1200PLN, 915pln materiały, czesne miesięczne 870PLN. Ponieważ my w szkole pracujemy, musimy zapłacić tylko za materiały i w tym roku tylko połowę, część proporcjonalną. W sumie ok 500PN. No, ale biorąć pod uwagę to, co zaoszczędzamy, nie jest tak źle.

W zeszły piątek Sol poszła na jeden dzień na próbę, na 3 godziny. Płakała tylko parę minut na początku, a potem była już przeszczęśliwa. W centrum uwagi, jako jedyna dziewczynka. Zjadła to co miała w śniadaniówce, a jak po nią przyszłam, pomachała mi i dalej się bawiła na huśtawkach bo akurat przerwa była. Potem zaprowadziła mnie do swojej sali po plecak, po bidon w inne miejsce i zawiozłam ją do jej żłobka na jeszcze parę godzin i wróciłam do pracy.

W weekend byliśmy kupić mundurki, bo Sol chciała, żebyśmy ubierali jej nasze i kazała się w sobotę wieźć pod szkołę. Ciekawe, jak długo będzie tak rozentuzjazmowana. W niedzielę mamy odebrać zwężone spódnice, bo oczywiście wszystko z niej leciało. Teraz tylko trzeba wypełnić papiery, zdjęcia już zrobione, mundurki kupione. Zostały tylko buty i białe tenisówki na wf do nabycia. I od 6go stycznia, Sol będzie uczennicą British-American School de Puerto Vallarta.

Zdjęcia później będą lepsze:

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s