2 lata Sol

Aż ciężko uwierzyć, że to już dwa lata. Ale to tak pewnie będę powtarzać non stop co roku. Moje tak niedawno malenkie Słoneczko, 1go lutego skończyło 2 latka, a według wieku korygowanego skończy je w przyszłym tygodniu. I tak duuuużo się w jej życiu ostatnio zmieniło…

Przede wszystkim szkoła. Mówię przede wszystkim, bo Sol spędza tam większość swojego czasu. Dwa miesiące po zmianie, muszę stwierdzić, że była to bardzo mądra decyzja.

Sol jest przeszczęśliwa, czasem, aż nie wie jak dać ujście tej swojej radości i zaczyna tupać nogami i wydawać radosne piski  ni stąd ni zowąd.

Przytyła. Do szkoły muszę ja przygotowywać jej jedzenie według czterotygodniowego jadłospisu, w związku z czym kontroluję w 95% procentach to co je i jej alergie. Pozostałe 5% procent jest poza moim zasięgiem, bo Sol czasem podkrada jedzenie innym dzieciom… Pewnego dnia jej pani zaalarmowana poinformowała mnie, że moja uczulona na jajko córka, zjadła bezę…Ale generalnie dobiła do magicznych 10kg i mierzy ciut ponad 80cm. Dalej jak się patrzy na zdjęcia z resztą dzieci jest najmniejsza, ale na geny nic nie poradzisz. (moje, bo tata ma 180cm..).

 

AqP_LGy3uMvd_1Y_u0a55RJS0bcuQ7ujZrWq_PETO3yE
Sol to oczywiście ta najmniejsza w grupie… Dziewczynka w getrach jest o 3 miesiące młodsza…

 

Wystrzeliła pod względem sprawności fizycznej. Nie da się przejść obok drabinek, zjeżdżalni i innych rzeczy tego typu. Nie ważne czy dostosowane do dzieci dwuletnich czy nie. Sol wspina się na wszystko, biega i ma wiecznie obdarte kolana, bo oczywiście wypadków nie da się uniknąć.

Jedyne, co się nie zmieniło to mówienie. Mówi niewiele, to znaczy nie, mówi dużo, ale za pomocą jakiś 30 słów. Czego nie może wyrazić pomaga sobie gestami i zmianą intonacji przy tym samym wyrazie. Na razie jeszcze bardzo się nie martwię, choć trochę tak, ale może dodanie angielskiego i francuskiego do polskiego i hiszpańskiego ma jednak jakiś wpływ, choć teoretycznie wielojęzyczność nie wpływa na opóźnienie w rozwoju mowy. Poczekam do 2,5  roku i potem będę się konsultować z logopedami od dzieci wielojęzycznych. Ale o tym, jak już obiecywałam parę razy będzie osobny wpis.

Nie zmieniło się też uczesanie. Sol tego nie lubi i jedynie paniom w szkole daje sie uczesać i to w sposób bardzo wyszukany. W niedzielę obcięłam jej znowu włosy i grzywkę bo inaczej chodzi z włosami w oczach…

Solpofryzjerze

No i ma adoratorów, w liczbie mnigiej tak. W szkole nie odstępuje jej jeden taki Mauro a w Walentynki dostała kartkę od Andrés(a)….

Ahgk0I6IhqNQ2ZjzyRrVgT6gmBmkmFeXz3nO8YB1GaWQ

SolyMauro

Poza tym zapraszają ją na imprezy non stop

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Obecne obsesje to koniki, autka na monety i inne „brum brum” tego typu. Kady pieniążek jaki znajdzie chce na to przeznaczyć:

A kolejna obsesja to torebki… nie wiem skąd to ma, bo ja przez ostatnie 2 lata chodzę tylko  z ogromną torbą na pieluchy i inne mało kobiece akcesoria, a tu mała kokietka nam rośnie…

I na koniec parę zdjęć z okazji różnych z ostatniego miesiąca:

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s