Jak ten czas mija…

U nas nadal zawrót  głowy, choć na polu dzieciowym spokojnie. Nie mam już wrażenia, że nie śpię dłużej niż 15 minut, i liczba nocnych pobudek zredukowała się do jakichś sześciu, siedmiu na noc… No i Kasia, budzi się i zasypia znowu! Nie trzeba jej bawić przez dwie godziny w środku nocy, ani wozić autem po okolicach (co po ostatnich podwyżkach benzyny u nas było dość uciążliwe). Dziś wprawdzie wstała o czwartej, ale to tylko półtorej godziny przed czasem, więc do ogarnięcia ;-).

U nas szykują się wielkie, wielkie zmiany. Na razie ciiii… bo nie chcemy zapeszać, no i wiele osób jeszcze nie wie, ale rzucamy się na głębokie wody. W związku z tym, czasu nie ma na nic, a jak mam do wyboru napisać coś na blogu, lub umyć zalegającą górę naczyń, lub zlikwidować jakąś praniową górę, samo przez się się rozumie, że blog przegrywa… Ostatnio moja aktywność redukowała się do uaktualnień na fejsbuku, bo to łatwiej ogarnąć na wpół przytomnie z łóżka…

Dziewczynki rosną, aktualnie normę za dwie wyrabia Kasia, która niecałe trzy kilo mniej niż Sol i wiele ubrań noszą już na zmianę… Sol na razie jest jeszcze wyższa, więc spodniami i getrami się nie dzieli, ale to by było na tyle. No i jeszcze buty, Kasia nosi 18tki, choc w podbiciu czasem małe, a Sol 22…

Kasia uwielbia muzykę. Nie wiem skąd to ma, bo ani ja, ani Luis uzdolnień muzycznych delikatnie mówiąc nie mamy. Słuchać chce tylko piosenek, „śpiewa”, gestykuluje, tańczy i bębni na wszystkim. WSZYSTKIM. W lodówce łyżką po wszystkich produktach, sprawdzając jakie różne dźwięki wydają po książkach zrzucanych na podłogę, które misternie układa naokoło siebie, żeby pobębnić i oczywiście na bębenkach, które miały ograniczyć niewłaściwe użycie innych obiektów… liczą się intencje.

Poza tym, Kasia jest bardzo, hmmm, ekspresyjna. :)Więc jest ciekawie. Potrafi się rzucić na podłogę i krzyczeć, bo nie chcę jej dać kolejnej czekoladki, albo bawić się wodą w łazience. I nie ma zmiłuj się… Będzie ryczeć, dopóki nie uda mi się odwrócić jej uwagi, i też wiem, że najpierw muszę dać jej się wykrzyczeć. ALe też wentyluje te swoje emocje i za pół godziny nie ma już śladu, z Sol muszę czasem godzinami wyciągać dlaczego jest smutna lub rozdrażniona, tłamsi w sobie wszystko i wrażliwa jest czasem, aż za bardzo.

Językowo też się rozwijają. Sol nadaje jak papuga po hiszpańsku, który jest zdecydowanie jej najmocniejszym językiem. Ja nadal mówię do niej po polsku i wieczorami czytamy po polsku. Jak jesteśmy same, mówi do mnie tylko po polsku, choć z błędami. Jak jesteśmy z innymi osobami, to jej się bardziej miesza i potrafi użyć trzech języków w jednym zdaniu, odmieniając słowa po polsku. „To jest book para tatusia.” Jeśli zadasz jej pytanie po angielsku, odpowie po angielsku, a gdy będzie jej brakować słowa, zastąpi je polskim, a nie hiszpańskim. Sama pamiętam jak na zajęciach portugalskiego włączał mi się angielski… Po francusku liczy, odpowiada na rzeczy bardzo podstawowe,ale namiętnie ogląda bajkę o Tchoupi na Youtube i opowiada o co chodzi. W ramach ciekawostek, jak byłam z Sol u lekarza i nic chciała tam być, ani słowa nie powiedziała po hiszpańsku przez całą wizytę, tylko cały czas przekonywała mnie, żebyśmy wróciły do domu…

Kasia rozumie po polsku i po hiszpańsku, próbuje powtarzać słowa w obu językach. (np. ma – más, tete – jeszcze).

Dalej będę walczyć o ich dwujęzyczność. Moim marzeniem, jest otworzyć tutaj szkołę sobotnią polską… może za parę lat się uda. Na razie poznaliśmy jedną roczną pół polkę, pół meksykankę i druga urodzi się w czerwcu. Narybek rośnie! Ale o polakach w Puerto Vallarta (nagle okazało się, że są) napiszę kiedy indziej 🙂

A tu video z miedzynarodowymi piskami 🙂

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s