Gdy mamy wszystkiego serdecznie dość…

Wczoraj rozmawiałam z koleżanką przez messenger i generalnie jest jej teraz źle. W pewnym momencie rzuciła mi, ja z jednym nie mogę, a nie wiem, jak ty tak z dwójką… No więc, uwaga, uwaga: ja też mam czasem wszystkiego serdecznie dość. Tak średnio raz na dwa tygodnie, albo częściej…

Continue reading „Gdy mamy wszystkiego serdecznie dość…”

Reklamy

Dziecko u dentysty i nie tylko

No i stało się. Sol zaliczyła pierwszą w swoim życiu wizytę u dentysty. Jak wczoraj pisałam, obaw było mnóstwo i przygotowania trwały pełną parą.

Zaczęło się od tego, że wyczaiłam Sol coś, co mi się wydawało dziurką. Już jakiś spory czas temu. Na początku jeszcze miałam złudną nadzieję, że była to czekolada źle umyta, ale szybko zorientowałam się, że sprawa była poważna. Jednakże Sol była jeszcze za mała na jakąkolwiek współpracę na polu stomatologicznym, a potem przechodziła przez okres buntu wobec służb medycznych w ogóle. Stetoskopu do ręki nawet nie dawała sobie przyłożyć, a gardło oglądano jej prawie na siłę. Szczęście w nieszczęściu, Sol nam przez ostatni rok prawie w ogóle nie chorowała, a jak już to nie dłużej niż dzień. Naprawdę…

Continue reading „Dziecko u dentysty i nie tylko”

Jak ten czas mija…

U nas nadal zawrót  głowy, choć na polu dzieciowym spokojnie. Nie mam już wrażenia, że nie śpię dłużej niż 15 minut, i liczba nocnych pobudek zredukowała się do jakichś sześciu, siedmiu na noc… No i Kasia, budzi się i zasypia znowu! Nie trzeba jej bawić przez dwie godziny w środku nocy, ani wozić autem po okolicach (co po ostatnich podwyżkach benzyny u nas było dość uciążliwe). Dziś wprawdzie wstała o czwartej, ale to tylko półtorej godziny przed czasem, więc do ogarnięcia ;-).

Continue reading „Jak ten czas mija…”

Małe i Duże Dziecięce Podróże

A dzisiaj zapraszam na wywiad z nami na super blogu Małe i Duże Dziecięce Podróże. Karolina wykazała się ogromną cierpliwością i zrozumieniem dla mojego braku czasu. Po prawie dwóch (!) tygodniach możecie przeczytać efekt końcowy na jej stronie

Wizyta Dziadków

Częstotliwość wpisów ostatnio jest wprost proporcjonalna to ilości rzeczy jakie się u nas ostatnio dzieją. Lub coś w tym stylu – przedmioty ścisłe to nie było moje pole popisu… Kasia skończyła 6 miesięcy, i 7 i dziś kończy 8, a ja tutaj nic… Sol sie rozgadała, a ja nic. No ale co jak co, ale wizyta dziadków wpis mieć musi dla potomności i już.

Continue reading „Wizyta Dziadków”