Gdy mamy wszystkiego serdecznie dość…

Wczoraj rozmawiałam z koleżanką przez messenger i generalnie jest jej teraz źle. W pewnym momencie rzuciła mi, ja z jednym nie mogę, a nie wiem, jak ty tak z dwójką… No więc, uwaga, uwaga: ja też mam czasem wszystkiego serdecznie dość. Tak średnio raz na dwa tygodnie, albo częściej…

Continue reading „Gdy mamy wszystkiego serdecznie dość…”

Reklamy

British-American School dla Sol

No i zmiany znowu. Ja to się już chyba powinnam przyzwyczaić, że constans w moim życiu już nie istnieje. Tym razem wpis o Sol dłuższy i o planowanej zmianie żłobka na oddział przed-przedszkolny czy jak to sie tam zwie. Ale po kolei.

System edukacyjny w Meksyku wygląda tak: Continue reading „British-American School dla Sol”

I znowu na wariata

No nawet nie wiem od czego zacząć, tyle się wydarzyło. Nie pamiętam ile razy byliśmy u lekarza od ostatniego wpisu z Kasią, lub Sol lub obydwiema, w każdym bądź razie obie skończyły na antybiotykach i w końcu wszystko jest ok. Było też trochę zamieszania ze szczepionkami Kasi, ale to chyba w osobnym wpisie na spokojnie.

Continue reading „I znowu na wariata”